Hello There!

                                                            https://www.facebook.com/thegoldentravellerhttps://instagram.com/paryzankaaa/http://paryzankaaa.tumblr.com/https://twitter.com/paryzankaaa

środa, 29 lipca 2015

Audioriver Festival 2015

O co chodzi? 

 Audioriver wydaje się być festiwalem współczesności, nowoczesności i przede wszystkim muzyki. Miejscem, gdzie można doświadczyć wspaniałych koncertów i kultury. Lista wykonawców w tym roku była na tyle zachęcająca,że grzechem byłoby zostanie we Wrocławiu. Wszystkie wspaniałości przyciągały jak wielkich rozmiarów magnes. Szkoda,ze większa ich połowa pochowała się w zakamarkach zamiarów i pomysłów na spędzenie tego letniego weekendu. Ilość wydarzeń, deszczu i zmęczenia przeważyła. Ale może na Audioriver inaczej się nie da.

 

 Na plaży fajnie 

 Niektórzy powiedzą,że to dzięki utrudnieniom da się dobrze zapamiętać wyjazd. No tak. Piasek w namiocie, piasek w zębach, piasek we włosach, generalnie piasek wszędzie. Marzenie. Na koncertach znowu piasek i przechodzenie między scenami zajmuje naprawdę dużo czasu. Nie wiem jakimi kryteriami można oceniać tę miejscówkę. Niby fajnie, bo ładnie. Niby niefajnie, bo trochę ciasno i te cholerne schody śmierci.

 Łup Łup 

Większego skupiska hipsterów, dresów i alternatywów nie widziałam nigdy. Bez mini zadym się nie obeszło. Obrobiono parę namiotów, porzucano strzykawkami, zaśmiecono połowę miasta (bo przecież kubły są do ozdoby), przepychano się 20 min pod samą scenę,żeby zobaczyć kto gra i czy będzie dobry melanż, by po kilku minutach wyjść. Podejrzewam,że na każdym festiwalu mają miejsce podobne zjawiska. Nic w tym złego. Ludzie przyjechali się bawić. Zapłacili dwie stówy, do kieszeni wzięli kolejne trzy. Trzeba się napić i potańczyć. A,że bez satysfakcji, to już nikogo nie obchodzi.


John Talabot/ Audioriver 2015

Palmy są, Audiopole jest, 27h/dobę dobrego grania jest 

Dużo słyszałam o miejscu, które towarzyszy ludziom podczas festiwalu. Na własne uszy przekonałam się,że nawet lepiej grało niż sam festiwal. Dużo lepiej. Audiopole to moje największe odkrycie. Spanie dwie godziny razem z techno to jest to. Prawdziwa impreza. Nigdzie dobra muzyka nie grała non-stop od czwartku do poniedziałku. A tam ludzie nie mają dość. Nawet na kacu, po kilkunastu godzinach tańców i zamiast spać podziwiają wschód słońca razem z innymi. W rytm muzyki. I to się ceni.

 Audiownioski 

Niesamowite jest to,że jedziesz do Płocka i nawet na minutę nie uświadczysz ciszy. W końcu to festiwal muzyczny i muzyka powinna ci towarzyszyć na okrągło. Może przez to,że spotkasz ją wszędzie, nie odczuwasz wielkiej potrzeby pójścia na wszystkie koncerty. Elektronika trochę się zlewa z elektroniką, i z każdą minutą jest ci coraz bardziej obojętne co zagrają i gdzie. Byle był klimat. A był.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Contact

thegoldentraveller@gmail.com

Popular Posts

Translate